thinkstock_rf_photo_of_cat_with_fish_plate

Kotek niejadek

Wielu właścicieli kotów spotkało się z tym problemem – ich pupil odmawia w pewnym momencie jedzenia lub je mało i niechętnie. Co robić w takim przypadku? Oczywiście jeśli problem trwa dłużej, to należy bezzwłocznie udać się do weterynarza, który sprawdzi czy ten brak apetytu nie ma podstaw chorobowych. Bo wiele kocich chorób objawia się właśnie poprzez zaburzenia łaknienia – tak jest w przypadku chorób pasożytniczych (tasiemiec, glisty, nicienie czy pierwotniaki), zaparć i innych problemów z układem wydalniczym (zatkanie przez wypluwki z kłaków) lub zatruć (np. jakąś rośliną domową). Często kot może odmawiać jedzenia przez problemy z zębami lub choroby dziąseł i przyzębia – wtedy zwierzak odczuwa ból podczas spożywania pokarmu. Jeśli taki brak apetytu połączony jest np. z wymiotami, ślinieniem czy dużą zmianą zachowania to może świadczyć o problemach z narządami wewnętrznymi – nerkami, jelitami lub wątrobą. W każdym tym przypadku, a szczególnie w tym ostatnim, konieczna jest konsultacja weterynaryjna.
Donald Bowers Photography

Ale często koci brak apetytu ma podłoże psychiczne. Tak się dzieje w przypadku okresu godowego, kiedy jedzenie schodzi na drugi plan, a najważniejsze staje się znalezienie partnera do rozmnażania. Nierzadko odrzucenie przez kota jedzenia może być objawem jego depresji – reakcji na jakiś stresogenny czynnik. Może nim być nagła zmiana – miejsca zamieszkania, właściciela, czasu karmienia, zostawania samemu w domu, innego zwierzaka czy nawet rodzaju karmy. Ten ostatni problem nosi nazwę neofobii i jest całkiem często spotykany wśród kotów. Po prostu kot odmawia jedzenia nowego rodzaju karmy – w tym przypadku należy po prostu nowości wprowadzać stopniowo – np. mieszając nową karmę ze starą. Koty potrafią także przeprowadzać samoistną „głodówkę” – jeśli jednak trwa ona ponad 48 godzin to wtedy trzeba reagować. Niedawno naukowcy z Waltham Center for Pet Nutrition odkryli dość ciekawy fakt na temat odmawiania przez koty jedzenia niektórych pokarmów. Otóż okazuje się, że one w sposób naturalny potrafią regulować swoją dietę. Do prawidłowego kociego życia w pokarmie stosunek białka do tłuszczów powinien wynosić 1:0.4. Jeśli w jedzeniu odbiega znacząco od niego to staje się ono dla kota niesmaczne i zwierzę nie będzie chciało go jeść. Przy okazji zbadano jaki smak kotom najbardziej „podchodzi” – bezapelacyjnie triumfowały ryby! Drugie miejsce na podium zajął królik, i trzecie kurczak ;-).
thinkstock_rf_photo_of_cat_with_fish_plate

Tags:
0 udostępnień
Poprzedni wpis

Rzyga jak kot

Kot savannah

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *